Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
82 posty 1047 komentarzy

Co koń wyskoczy

Tomasz A.S. - Koń w galopie, kobieta w tańcu, statek pod pełnymi żaglami. Jestem tu: http://niepoprawni.pl/blogs/tomasz - - kontakt: ts@amsint.pl

Wybory 2011 - byłem mężem zaufania

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

System książeczkowy bardzo niewygodny i przedłużający liczenie głosów. Przepis, aby partie mogły wystawiać po 40. kandydatów – idiotyczny!

 

Podaję wyniki wyborów w moim obwodzie.

DO SEJMU:

PO           409 
TUSK 246; KIDAWA 41;

PIS           401
KACZYŃSKI 249; KAMIŃSKI 21; GOSIEWSKA 26;

Ruch PALIKOTA  96 -
PALIKOT 86; NOWICKA 4;

SLD           47
KALISZ  32; LEGIERSKI i TYSIĄC po 0

PJN            38
PONCYLIUSZ 32

PSL           21
KOZAKIEWICZ 7;

PPP             5

RAZEM   WAŻNYCH  ŁĄCZNIE 1017 
NIEWAŻNYCH                                  17
KART WAŻNYCH                         1034
UPRAWNIONYCH DO GŁOSOWANIA  1645
       
 

DO SENATU OKRĘG WYBORCZY  NR 43

CHODAKOWSKA   PIS      456 -   45,6%
ROCKI  PO                            386 -   38,6%

CELIŃSKI       SLD              158  -  15,8%

RAZEM   WAŻNYCH  ŁĄCZNIE 1000 
NIEWAŻNYCH                                  31  
KART WAŻNYCH                         1031
UPRAWNIONYCH DO GŁOSOWANIA  1645

Anna Chodakowska w ogólnym podliczeniu przegrała. Karygodne przedwyborcze manipulacje PO granicami okręgów przyniosły skutek. Gruba manipulacją było przyłączenie do naszego wawerskiego okręgu pro-PO-wskiego Ursynowa. W poprzednim układzie granic obwodów do Senatu - prawie pewne jest, że to Anna Chodakowska byłaby senatorem, a nie Rocki z PO.

Mój obwód leży na krańcach płd-wsch Warszawy. Wyniki u nas takie, jaki elektorat. Zwykle PiS znacznie wygrywał, teraz wynik 401 do 409.  Manewr z Palikotem udał się. Głosów nieważnych wyjątkowo mało.

System książeczkowy bardzo niewygodny i przedłużający liczenie głosów. Przepis, aby partie mogły wystawiać po 40. kandydatów – idiotyczny! Tych, co wymyślili taki sposób głosowania posadziłbym do komisji wyborczych, aby własnoręcznie sprawdzali prawie całą noc, kartkując i segregując wszystkie 7 kartkowe książeczki  mając całą niedzielę roboczą spędzoną w lokalu wyborczym

Do tego dochodzi fakt, że grubość 7 stronnicowej książeczki spowodowała, że ponad tysiąc oddanych głosów wypełniła urnę do takiej wysokości, że ostatnia godzina wrzucania głosów to było ciągłe stanie przy urnie i „popychanie” kart z góry lub z boków aby się kolejne zmieściły, bo przechylanie i potrząsanie ciężką urną nie pomagało. Ponieważ wszyscy członkowie komisji byli wtedy zajęci przy wydawaniu kart głosującym, pomagałem przy urnie. Spotkało się to z atakiem słownym jednej zdenerwowanej głosującej, która zarzuciła mi, że jako mąż zaufania nie mam prawa nawet dotknąć się do urny. I że doskonale o tym wie, bo sama była mężem zaufania. Powiedziałem jej, że jednak wydaje się jej, że zna zasady, bo to ona nie ma prawa pouczać męża zaufania, a swe uwagi niech zgłasza do przewodniczącego, który tu jest gospodarzem i decyduje czy mam prawo, czy nie, stać przy urnie i pomagać wrzucającym głosy. Odeszła, nie zgłaszając się do przewodniczącego. Wyraźne było, że nie była zadowolona z męża zaufania PiS, który kontroluje uczciwość wyborów.

Po zamknięciu lokalu o 21-ej komisja pracowała 5 godzin dobrze zorganizowana. O dokładności pracy świadczyło ostateczne podliczenie, rachunki zgadzały się. Dostałem kopie ksero 19 stron oryginału protokołu komisji, więc zdjęć nie musiałem robić.

 

Ponieważ przewodniczący nie miał własnego samochodu, zaproponowałem mu, że odwiozę jego, jego zastępcę i cały „bagaż wyborczy” do urzędu, aby nie musieli czekać na transport. Przed trzecią byłem już w domu.

Kserokopię protokołu przekazałem osobiście przed południem koordynatorowi PiS.

Jak dowiedziałem się od niego, nie wszyscy przewodniczący  w okręgu zgadzali się na wydanie mężom zaufania kserokopii protokołu czy robienie zdjęć. Widać z tego, że nie byli oni pewni uczciwości pracy komisji, którym przewodniczyli.

Jednak taka złośliwa odmowa, to było złamanie prawa o jawności wyników wyborów!!!

Gdyby mnie odmówiono,  (zgodę na ksero protokołu miałem od przewodniczącego już wcześniej) zapowiedziałbym wpisanie protestu do protokołu wyborów. Gdyby to nie poskutkowało, wpisałbym zarzuty, bo mąż zaufania w punkcie 14-tym protokołu ma specjalne miejsce do wpisania swoich zarzutów.

Całe szczęście moja komisja była normalna :-)

KOMENTARZE

  • Ku Chwale Ojczyzny
    "Przepis, aby partie mogły wystawiać po 40. kandydatów – idiotyczny!"

    Chodzi o podwójną obsadę względem liczby danych mandatów, czyli od 14 do 40. Zgadzam się z tym i widzę np ile PiS uzyskał poparcia... 200 tys na Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie, ale ile na innych w środku listy? Bywa że po sto, dwieście. ŻENADA.

    KAŻDY BLOGER NE uzyskałby więcej głosów pod szyldem PiS oczywiście.

    http://wybory2011.pkw.gov.pl/rfl/pl/a37acdd2b4996b08222e85815b6da20a.html

    Rekordem jest 135 i 150 głosów. Lepiej było wystawić 20 porządnych kandydatów mających indywidualne SWOJE poparcie, niż 40 TAKICH!!! Karski odpadł, spora niespodzianka.

    Ksera protokołów są coś warte z PIĘCZĄTKAMI, podpisami członków komisji. Inaczej to papier jak fotokopia. Manewrowanie granicami okręgów jest znane na całym świecie, także w ordynacji JOW, zwłaszcza tam. Ładnie można zmieć okręg propisowski na... bardziej "wyważony".

    Ciekawe że nawet 7% głosów nieważnych bywa w obwodach propisowskich, w okręgach propisowskich. Cuda? Sami tam kretyni co nie zliczą do dwóch krzyżyków? A może jednak nie??? Coś innego? Gdzieśmy tak szyte wybory jak w 1947, PO jest taka uczciwa...
  • @Marek Kajdas
    W całym Wawrze, a to największa obszarowo dzielnica, było ok. 1,5 % głosów nieważnych.
    Dlaczego? Zapewne były dobrze obsadzone kontrolą!
    Pozdrawiam!
  • @rip LunarBird CLH
    To nie ma sensu, co Pan pisze:
    "Albo wygrał kandydat PO więc nie trzeba było korygować wyników unieważnianiem głosów oddanych na PiS :)"
    a) unieważnia się głosy na miejscu, w komisji.
    b) wtedy nie wiadomo było, kto wygrał!
    c) wyniki oficjalne ogłoszone na stronie PKW zgadzają się z tymi w komisji dokładnie.
    d) jeżeli jest dokładna kontrola, nie ma możliwości nic zmienić, tylko tam można gdzie nie ma kontroli.
    e) ten, kto nie poświęcił swych kilkunastu godzin na wolontariat w komisji niech się głupio nie wymądrza - był Pan mężem zaufania? Nie sądzę, bo by Pan takich głupot nie pisał.
    f) jest jeszcze możliwość, że Pan trolluje. Po wpisach, które czytałem dotąd jest to prawie pewne!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej