Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
82 posty 1047 komentarzy

Co koń wyskoczy

Tomasz A.S. - Koń w galopie, kobieta w tańcu, statek pod pełnymi żaglami. Jestem tu: http://niepoprawni.pl/blogs/tomasz - - kontakt: ts@amsint.pl

Zniesienie prawa użytkowania wieczystego nieruchomości oznacza, że nad naszymi głowami wisi siekiera podatku katastralnego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rząd podczas wtorkowego posiedzenia omówił poselski projekt, który zakłada zniesienie prawa użytkowania wieczystego nieruchomości. Dla obecnych użytkowników oznacza to przekształcenie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności.

 

W konsekwencji od dnia wejścia w życie znowelizowanej ustawy nie byłoby możliwe ustanawianie prawa użytkowania wieczystego. Patrz: http://kontrarianin.nowyekran.net/post/12186,kolejny-relikt-prl-do-lamusa

Wiele osób z tego jest zadowolonych.

Nie zdają bowiem sobie sprawy z tego, że jest to przygotowywanie gruntu pod następny podatek – katastralny. A wtedy wielu właścicieli wpadnie w pułapkę, będzie spłacać fiskusowi roczną daninę od wartości swej własności. Gdyby przyjąć 2% podatek katastralny, to w ciągu 50 lat będą musieli zapłacić fiskusowi równowartość swej nieruchomości.

Wysokość podatku katastralnego obliczana będzie od rzeczywistej wartości nieruchomości.

Na razie nie wiadomo, jakie będą roczne stawki podatku katastralnego. Wśród prasowych doniesień pojawiają się wysokości między 0,1 a 1% wartości nieruchomości. Stawki podatku katastralnego - podobnie jak dziś wysokość podatku od nieruchomości - będą ustalali wójtowie gmin i burmistrzowie oraz prezydenci miast.

Gdyby podatek katastralny obowiązywał w wysokości 1%, to oznaczałoby, że właściciel nieruchomości (np. dom na działce, lub mieszkanie) o wartości rzeczywistej milion złotych płaciłby podatek 10 tys. złotych rocznie, czyli płacąc ten podatek, właściciel po stu latach jakby „zakupi” tą nieruchomość ponownie.

W następnych latach, znając apetyt fiskusa i umiejętności rządzenia finansami państwa, kataster stanie się faktem. Wprowadzenie tego podatku, który ma zastąpić funkcjonujący obecnie podatek od nieruchomości, jest nieuchronne, bowiem podobne prawodawstwo wymagane jest już w krajach Unii Europejskiej.

Niestety, niewielu właścicieli w Polsce stać będzie na zapłacenie 1% podatku katastralnego. W przypadku, gdy dana nieruchomość zarobi więcej dla właściciela, niż wynosi podatek, to inna sprawa, ale taka nieruchomość ma zwykle wyższą wartość, a tym samym wyższy podatek – i koło się zamyka.

Osobnym zagadnieniem jest sprawa określenia wartości, bo do obliczenia podatku katastralnego będzie potrzebna urzędowa wycena nieruchomości. Tu lobby prawnicze ma wiele do zarobienia. I powstaje droga do urzędniczej korupcji za zatwierdzanie uprawnień licencji na wycenę.

fot. Tomasz A.S.

KOMENTARZE

  • Autor
    Zniesienie wieczystego na zachodzie Polski uniemożliwi Niemcom starania o odzyskanie majątku. Taka ustawa już była przez chwilę, ale Kwaśniewski ją zablokował.
    Jeśli władza uchwali rujnujący kataster, należy wywalić władzę, a nie negować prawo własności.
  • @Nathanel
    Nie masz pojęcia, o czym piszesz. Mylisz zwykłe dzierżawy wieloletnie z wieczystymi.
    Tamte "przydzielone" to zaszłość sprzed 20 lat, już dawno poszła w obieg.
  • @eska
    Nie neguję prawa własności, sam od lat staram się o zwrot domu moich rodziców. Także odpowiada mi uniemożliwenie Niemcom starania o odzyskanie majątku.
    Pozdrawiam
  • Autor
    Poruszony temat jest bardzo niepokojący i może doprowadzić do tego, że wielu ludzi nie będzie stać na zapłacenie takiego podatku. Np. osoby starsze, utrzymujące się z niskich emerytur i mające domy zostaną postawione pod ścianą-albo sprzedaż nieruchomości albo bankructwo. I może o to chodzi, wywłaszczyć w ten sposób część społeczeństwa, by zapewnić nieruchomość dla innej nacji. Jakiej? Pytanie otwarte.
    I rzecz oczywista-kolejny rabunek naszych kieszeni.
  • @Mirek
    Zgadzam się, temat jest bardzo niepokojący. Pozostawiam specjalistom do omówienia zagadnienie, jak widmo podatku katastralnego już teraz wpłynie na rynek nieruchomości - ceny, itd. I kto na tym zamieszaniu zarobi?
    Pozdrawiam
  • @Nathanel
    Całe tzw. Ziemie zachodnie są na "wieczystym", a to oznacza, ze ziemia jest własnością państwa. Dlatego wieczyste należy znieść i to jak najprędzej.
    Natomiast podatek katastralny to odrębny temat - oczywiście wszystko zależy od wysokości tego podatku.
    Obecnie tez inaczej płaci się np. za rolę, a inaczej za działkę budowlaną (wielokrotnie więcej).
  • To czy bedzie użytkowanie wieczyste czy nie będzie to i tak wisi siekiera
    podatku katastralnego dla właścicieli nieruchomości. Polska jest tu wyjątkiem w Unii. Wszędzie jest podatek katastralny. Podstawowa sprawa ile on wynosi, czy będzie to 0.2% czy 1%? Tak czy inaczej na wprowadzeniu podatku katastralnego stracą właściciele mieszkań prywatnych, bo firmy i tak dużo płacą podatek od nier. związanych z działalnością gospodarczą.

    Użytkowanie wieczyste nie jest wcale złe, daje korzyść i gminie i użytkownikowi który nie musi od razu płacić za wykup ziemi.

    Tu chodzi po prostu o wyprzedaż państwowej i gminnej ziemi, oczywiście bez łapówek.
  • W calym cywilizowanym swiecie placi sie podatek od nieruhomosci .
    Czesc pieniedzy jest odprowadzana do panstwa a czesc zostaje w gminie na biezace oplaty i rozwoj.Oplata jest zalezna oczywiscie od ewaluacji posiadanego domu lub terenu Ewaluacja zas jest zblizona do realnej ceny rynkowej, a ta zalezy nie tylko od realnej ceny domu, ale tez od miejsca polozenia np dobra dzielnica w Warszawie czy dom z widokiem i dojciem do jeziora w okolicy turytycznej jego ewaluacja bedzie wyzsza.
    Podatek od domu zapobiegnie powstawaniu wielkich domow z marmurami gdzie czesto polowa domu nie jest uzywana jesli na taki dom kogos stac to bedzie go stac na podatek od niego.Polacy mysla ze sa wlascicielami domow majac tak wielki dlug publiczny, otoz zyliscie na kredyt teraz czas gos placic ten dlug to jest hipoteka na tym co posiadamy i dopiero po splaceniu tego dlugu bedziemy wlasciecielami w swoim panstwie dlug nie jest czyjs jest panstwowy czyli nasz.
    W Kanadzie np.za dom wartosci 200tys$ placi sie rocznie podatek okolo3,5tys.do 5tys$ i nie wazne ze sie go splaca czy juz splacilo.W momencie nie zaplacenia w pore podatku gmina wystawia nieruchomosc na licytacje.
  • @wiki
    Tylko w Polsce nie zarabiamy tyle, co w Kanadzie. To po pierwsze. Po drugie, nie można tu traktować kwestii per analogiam. To są jednak różne kraje. Nieporównywalne gospodarczo itd. Sprawa oczywista. Podatek od nieruchomości płacę co roku do kasy urzędu miasta. I płacimy wszyscy mnóstwo innych podatków, z których jak widać, nic nie wynika.
    Absurdem jest twierdzenie, że Polacy mają tak wielki dług publiczny, że dopiero gdy go spłacimy, to będziemy właścicielami swych nieruchomości. Czy ja ten kredyt wziąłem? Mam płacić za nieudolnie rządzących? Jeżeli masz ochotę, to już możesz oddać do Skarbu Państwa 40 tys. zł (jeśli się nie mylę, to chyba tyle każdy obywatel Polski musiałby dać, żeby zniwelować dług państwa). Bynajmniej ja nie mam takiego zamiaru.
  • @Nathanel
    Z Twoich wpisów (notki i komentarze) mam wrażenie, że piszesz z USA lub z podobnego kraju. I chciałbym CI zadać pytanie: ile płacisz podatku dochodowego, ile płacisz na ubezpieczenia i ewentualnie na swój "ZUS". Ile kosztuje u Ciebie litr benzyny, kwh prądu, m3 gazu, jedzenie itp itd. Dziś właśnie rozliczyłem PITA, z mojej kwoty około 36% zabrało państwo, a nie liczę VATu, akcyz i innych danin.
    Kataster przy tych obciążeniach podatkowych to KATASTROFA finansowa nawet dla ludzi nieźle w warunkach polskich zarabiających
  • @Mirek Dlug panstwowy jest dlugiem wszytkich Polakow
    Niestety Mirek ty wzioles ten dlug za pomoca swoich przedstawicieli w rzadzie ktorych wybrales a jesli ich nie wybrales to sie nie sprzeciwiales i wiec ze twoj dom czy dzialka jest oblozona tym dlugiem zyles na kredyt teraz musisz splacic te pieniadze to jest kapitalizm Zalozmy dom ktory wybudowales za 100tys powinienes go wybudowac za 200tys. ale panstwo ci darowalo podatek i wzielo pozyczke zeby pokryc ta strate proste jak drut a ze przy okazji duzo rozkradziono tych pieneidzy a czesc to sa procenty to mozesz miec tylko pretensje do wyborcow tak ze bynajmniej bedziesz bulil albo pujdzie twoj dom na licytacje w Kanadzie tez sie placi duzo innych podatkow np podatek szkolny od wlascicieli nieruchomosci tez w zaleznosci od ewaluacji masz racje sa inne zarobki ale sa realatywnie wieksze ceny utrzymania i kogo nie stac na dom wynajmuje.
    Ludzie starsi sprzedaja domy i przenosza sie do apartamentow bo jest taniej.Ludzie czesto bankrutuja i domy czy ich mienie idzie pod mlotek to jest kapitalizm i nikt z tego powodu nie strajkuje.Polacy sa nadal jedna noga w komunie a druga w kapitalizmie tyle ze w kapitalizmie za wszytko trzeba placic , a tu polska mentalnosc staje w poprzek
  • Każdy kij ma dwa końce
    Z jednej strony własność i związany z nią podatek katastralny, z drugiej kuriozum - wieczysta dzierżawa i niższe opłaty, ale to też się zmienia. W ub. roku przez wszystkie miasta przetoczyła się fala podwyżek wieczystego. Podwyżki o ponad 1000% , a jak czytałam nawet 4000% w niektórych miastach.
  • Mieszkam w Kanadzie i splacam dom
    Co roku place 2300 dolarow podatku ( takiego, o jakim w Polsce mowa), choc dom jest niesplacony. Za kilka lat, tuz przed przejsciem na emeryture bede musiala sprzedac ten dom, bo nie bedzie mnie stac na oplacanie podatku.
    Taki podatek to czysta grabiez. Nie dajcie sie. Tego typu podatek zrujnuje ludzi ubogich, ktorzy maja jakakolwiek wlasnosc.
  • @Tomasz A.S.
    Biedacy beda sie wysprzedawac, bo nie utrzymaja swoich nieruchmosci, placow, dzialek itp. Ceny spadna jeszcze nizej. Zyskaja bogaci.
  • @wiki
    Tez mieszkam od lat w Kanadzie, Wiki i duzo masz racji w tym, co piszesz, ale nie uwazam, ze "Polacy sa jedna noga w komunie, a druga w kapitalizmie".
    Polska wychodzi ze straszliwego dolka, wywolanego a) II wojna swiatowa b) grabierza komunistycznego okresu c) zlodziejstwem post-komunistow i ich poplecznikow po 89 roku. Ci ostatni wpychaja Polske w dol zadluzenia publicznego i chca go splacac mnozac podatki.
    I dobrze wiesz, ile naszych pieniedzy (z podatkow) w Kanadzie jest marnowanych na rozne durne programy spoleczne, zwlaszcza te politycznie poprawne i totalnie nieskuteczne. Im mniej Polacy beda placic podatkow, tym lepiej Polska bedzie sie rozwijac.
    Tak ci latwo pisac o tych naszych kanadyjskich emerytach przenoszacych sie z domu do apartamentu na starosc, a wiesz jak im ciezko rozstawac sie z domami, w ktorych wychowali dzieci? bylas kiedys w domu dla starcow w Kanadzie? takim sterylnym, bez wyrazu, choc swietnie zorganizowanym? wiesz jakie oczy maja ludzie tam mieszkajacy?
    Wyobrazasz sobie tragedie tych wszystkich starszych osob, ktore ledwo zyja ( ale zyja jakos ) z glodowych emerytur i nagle lup ..musza placic ekstra 2000 zlotych za stary dom, czy mieszkanie?
    RODZACY, BRONCIE SIE.
  • Katastrat Nie
    proste madrale policzyli ze wprowadzenie podatku katastralnego oznacza etaciki dla znajomych krolika i jego kolesi. Ktos musi wycenic wartosc nieruchomosci ,ktos inny zajmowac biurwowe stanowiska ok. 100 000 do nawet 300 000 (pesymistycznie). Cala ta armia pochlonie w calosci sciagany podatek katastralny.

    Zatem rozsadniejszy jest dotychczasowy podatek dla fiskusa i obywateli
  • @wiki
    Troche to w ameryce wyglada inaczej.Od domu o wartosci 280 tys$ w stanie maryland place 2100$ podatku w to wliczona jest suma 300$ za wywoz smieci.Cala ta sume jednakze odpisuje sie od podatku.Ponadto ludzie ktorych zarobki nie przekraczaja pewnej sumy sa z tego podatku zwolnieni,aewntulanie maja duze znizki.Podatek ten jest w calosci przekazywany do powiatu w ktorym sie mieszka.Podate ten placi sie nie od 100% wartosci wyceny tylko od 80%.Zalezny jest takze od tego czy sie w nim mieszka czy komus wynajmuje.
    Podatek jest ustanawiany osobno przez kazdy powiat czy miasto,raz na 3 lata.
  • @all
    podatek katastralny jest podatkiem UCZCIWYM (choć wiem, że dla wielu samo to sformułowanie jest oksymoronem)

    Kilka osób powyżej zresztą zwróciło już na to częściowo uwagę

    Przedstawię na szybko kilka plusów tego podatku:

    - płacimy za wartość nieruchomości a nie tak jak dzisiaj za powierzchnię (co ma sens)

    - inwestycje infrastrukturalne opłacają się gminom, dlatego, że np. wybudowanie linii metra (kanalizacji itp) powoduje wzrost wartości nieruchomości i w konsekwencji wyższe podatki - czyli inwestycje się zwracają. To jest WIELKA ZALETA tego podatku

    - ludzie, których nie stać na posiadanie dużych i wartościowych nieruchomości sprzedają je i kupują sobie mniejsze - możecie się nie zgadzać ale ma to ekonomiczny sens.

    Rezultat jest taki, że z miast znikają różne nieużytki, ruiny i inne odstraszające budynki dlatego że ludzi nie stać żeby je posiadać i kupują sobie mniejsze, a miasta stają się ładniejsze i nowocześniejsze pod względem infrastrukturalnym.

    Generalnie zrobiłbym z podatku katastralnego podstawowy podatek w Polsce i zmniejszył jednocześnie podatek dochodowy. Jeśli ktoś by zarabiał i oszczędzał to by niewiele (najlepiej wcale) płacił ale jakby się już dorobił i by go było stać na dom to by wtedy płacił.

    Co do armii urzędników i konieczności dokonywania wycen. Jest na to recepta. Otóż każdy podatnik sam ustalałby wartość domu, która nie może być niższa niż wysokość transakcji jaka zawarta by była wcześniej, np. jeśli dom była pare lat temu kupiony za 100k to obecna cene musi być >= 100k. A dodatkowo wprowadzono by zasadę, że wyceny domów na potrzeby podatkow byłyby podane do publicznej wiadomości i każdy mógłby zmusić właściciela do sprzedania jego nieruchomości za cenę np. 2x wyższą. I wtedy każdy by mniej więcej tak kombinował żeby nie wycenić domu zbyt nisko i zbyt wysoko - czyli wyceniałby uczciwie.

    Oczywiście zdaje sobie sprawę, że w chorym kraju jakim jest niestety Polska podatek katastralny zostanie wprowadzony DODATKOWO, a nie zamiast lub częściowo zamiast dochodowego i nic z tego nie będzie dobrego, a jedynie kolejne obciążenie Polaków. Jednakże jeśli by to mądrze rozegrać to podatek katastralny przyniósł by więcej dobrego niż złego.

    pozdrowienia
  • all
    Nie rozumiem dlaczego wadliwy system podatkowy w Kanadzie, czy gdziekolwiek indziej, ma być wzorem do naśladowania. W teorii podatki mają wyrównywać poziom dochodów, nawet są propozycje, ekonomistów stricte „kapitalistycznych”, o ujemnych podatkach celem nie popadnięcie w skrajną nędzę. Dlatego dywagacje o tym, że nie płacąc podatku od swojego jedynego miejsca zamieszkania można trawić na „ulicę” są skrajnym irracjonalizmem. Traktowanie instytucji państwa, o ile już istnieje, jako organizacji przyczyniającej się do narastającej biedy jest trwaniem w przeszłości, nie istotne są określenia feudalnej czy komunistycznej, gdzie podatki były pobierane celem zwiększania władzy absolutnej.
    Nie można też porównywać upadku firmy z tytułu niewypłacalności do wysiedlenia w własnego miejsca zamieszkania z powodu niezapłacenia sztucznie narzuconego podatku. Każdy podatek jest li tylko formą daniny na cele publiczne i powinien być uiszczany wyłącznie w przypadku posiadania dochodów albo o ile próbuje się wyrównywać bogactwo z tytułu posiadania majątku teoretycznie przynoszącego dochód. Jedyne miejsce zamieszkania nie spełnia takich warunków. Dom w skrajnie materialistycznym pojęciu jest „zbiorowiskiem’ materiałów budowlanych i oferowanie w zamian miejsca publicznego jako ostatniego lokum jest zwykłą niegodziwością. Zresztą opłacanego przez tych, których jeszcze stać na płacenie podatków lub odsetek od papierów.
  • @max99
    Podstawowym celem podatków jest zapewnienie dochodów państwu na takie cele jak np. policja czy wojsko, a nie wyrównanie dochodów.
  • Podatek katastralny to tylko kolejny element antypolskiej polityki PO
    Ogromna masa Polaków nie będzie mogła sprostać bandyckim wymaganiom tuskistowskiego fiskusa i utraci swoją własność. Polacy są systematycznie pozbawiani własnej ojczyzny. I w znaczeniu tej małej, regionalnej i rodzinnej jak i tej państwowej.
  • @konrad-87
    Napisałem "teoretycznie", a nie jak są stanowione w praktyce. Jest liczna literatura ekonomiczna, która próbuje opisać system fiskalny pod kątem innym niż ten do którego zostaliśmy przyzwyczajeni.
  • @max99
    czyli jaki był i jest Twoim zdaniem podstawowy cel podatków?
  • @konrad-87
    Podstawowy cel podatków w praktyce jest taki jak napisałeś, czyli zagwarantowanie dochodów abstrakcyjnej instytucji państwa, coraz bardziej rozrastającego się, bez względu na możliwości społeczeństwa.
    W Polsce instytucji, tym bardziej abstrakcyjnej obecnie, bowiem nie stanowiącej samodzielnie prawa i podległej UE również pod kątem odprowadzania podatków, jak również pod kątem decyzyjności na jakie cele mają zostać dystrybuowane wydatki państwa, co nazywa się eufemistycznie „pomocą” unijną. Jednak nie wolno promować własnych zasobów energetycznych a należy dofinansowywać technologie i zasoby nie występujące na obszarze Polski.
  • Istnieje wiele sposobów na zabijanie ludzi.
    Podatek może być jedną z nich, ale nie musi. To zależy czy wybierzemy do władz osobników typu Tusk czy ludzi pełnowartościowych. Ale to, kogo wybierzemy zadecydują mass media polskojęzyczne oraz umiejętnie wykorzystywane mechanizmy fałszowania wyborów.
    Tussizm może jeszcze wyrządzić Polakom wiele zła.
  • @castillon
    Ja tez serdecznie pozdrawiam - czytam Pana wpisy, Castillion z duza uwaga i sympatia.
    Przydaloby sie, swoja droga, wykorzystac doswiadczenia zdobyte przez emigrantow na zachodzie, zeby jakos uchronic Polske przed tymi bledami, ktore tutaj popelniono i popelnia sie nadal.
    Wielu Rodakow, ktorzy tak jak ja wywedrowali np Za Wielka Wode, czesto charakteryzuje slepy zachwyt dla tutejszych rozwiazan. Inni ciagle porownuja sytuacje Polski z sytuacja w kraju aktualnego zamieszkania. I jedno i drugie nie ma zbyt wielkiego sensu. W kazdym kraju stosuje sie inne rozwiazania, stosownie do wybranego ( glupio czy madrzej) modelu funkcjonowania kraju. Wracajac do podatku, o ktorym mowimy. W USA ogolnie rzecz biorac, podatki sa nizsze niz w Kanadzie i rzeczywiscie mozna podatek coroczny od nieruchomosci odliczyc od podatku ogolnego corocznego. W KANADZIE TAKIEJ OPCJI NIE MA, chyba, ze zamieszkiwany dom jest wykorzystywany do businessu. Wtedy mozna pewne kwote odliczyc. Wysokosc opodatkowania domu ustalana jest co rok przez wladze miasta/powiatu (county) i oparta jest na wycenie rynkowej wartosci domu. Pech w tym, ze choc ceny nieruchomosci padly na pysk, podatki nadal ida (choc pomalu) w gore.
    Ludzie przyzwyczaili sie do tego systemu, a takze do czestych zmian miejsca zamieszkania ( spowodowanego m.in tez i ciaglym sciganiem pracy, badz pracy lepiej platnej i nagminnymi rozwodami), ale z moich obserwacji wynika, ze czeste przenosiny i zmiany domow bardzo zle sie odbijaja na zdrowiu psychicznym mlodych ludzi, zwlaszcza dzieci. Nie wspominam juz o bolu starych ludzi. Zdecydowanie trzeba uchronic Polske przed kanadyjskim modelem podatkowym. Lepiej, zeby ulice byly troche mniej czyste, ale ludzie szczesliwsi, nie tacy porozbijani. Chesterton by nam sie tu za przewodnika przydal - on wierzyl w dom i ogrod dla kazdego..
  • @Nathanel
    Dodaj do tego jeszcze 7,8% Social Security Tax(jezeli jestes selfemeployer 15,3%) i Medicare.Trzeba jednak przyznac,ze np.rencista ktory ma dochod ponizej 25tys.$ podatku nie placi zadnego.
  • @castillon
    "Kataster w polskich warunkach JEST ZBRODNIĄ!"

    Tu pełna zgoda i wg mnie oznacza to po prostu wojnę domową z taką władzą i jej rzecznikami. Poza tym przykłady z innych państw są nieadekwatne i szkoda nawet mówić że TAM jakoś to funkcjonuje, mają też Sodomę, czy mamy wszystko z zachodu importować ku zgubie Polski, Katolickiego Narodu Polskiego?

    Kastratowi własności Polaków mówimy stanowcze nie! Mnie nawet irytuje podatek rolny o mojej własnej ziemi. Cholerne haracze. Lata mijają, ery się zmieniają, systemy, a podatków PRZYBYWA. Wszystko dlatego że dużo kasy wycieka z Polski, a NBP nie emituje pieniędzy tak jak powinien choćby wprost do obywateli, albo jeżeli tego mało... to właśnie wg parytetu do gmin żeby je wzmocnić.

    Trzeba ograniczyć koszty funkcjonowania państwa i samorządów, budżetówki, ale nie w szpitalach, a tam gdzie to jest zasadne. Armia, przecież gdyby była ona obywatelska, to nie byłoby ani emerytur, ani pensji, 10 mld zł rocznie na broń i ćwiczenia!

    Kataster to próbka przyzwoitości Polaków, kto jest za tym, tego można mieć za kawał skurw.... bądź idiotę, zdrajcę, osobę naiwną bez wyobraźni, wiedzy, którą uwiodły jakieś chore doktryny uważające się za prawicę, apologeci rzekomo wolnego rynku, a naprawdę zbójcy chcący państwa totalnego, zbierającego haracze, sterującego rynkiem niczym OFE. Może samorządowcy, może politycy za tym są, może firmy powiązane z budżetówką. Mnie na pewno nie będzie stać na taki podatek z zawyżonej zapewne ceny nieruchomości (ceny są z kosmosu przez małą podaż, spekulacje, drogie materiały budowlane, ceniących się budowlańców, fachowców bardziej niż profesorowie), więc albo stracę w końcu majątek rodzinny, albo będę płacił kosztem bytu rodziny i moje własne państwo, samorząd wpędzi nas w niedostatek. Wtedy zaś pójdę do opieki społecznej po swoje pieniądze z podatków jakie mnie zabrano, przecież to jakiś absurd! Nie zabierajcie biedocie pieniędzy, trzeba zmienić strukturę wszystkich podatków, haraczy.

    Podatki, obciążenia powinni płacić ci co mają, z NADMIARU. To powinna być nowa zasada i dlatego ludzie nie chcą głosować także na PiS, bo uważają że to jedna banda z innymi złodziejami obdzierającymi ich za skóry. Biedota cierpi bardziej niż za PRL! Bardziej niż w tańszych latach 90-tych, cóż z tego że niektóre towary były droższe, ale życie było tańsze.

    Zasadą powinno być zmniejszanie obciążeń od tych których na to NIE STAĆ, a jest stale odwrotnie, także za PiS. Zaczęło się już za PRL i trwa dalej taki liberalizm janosikowy - zabieranie biednym żeby dać bogatym i zagranicy. To jest maskowane ludobójstwo, depopulacja, kreowanie exodusu zagranicę. Polak Polakowi nie mógłby tego wymyślić, nie z Pokolenia JPII. Będziemy walczyć z katastratem i to nie na słowa, ale naprawdę. To będzie nieposłuszeństwo obywatelskie jak za czasów rokoszy, coś jak sierpień 1980. Możliwe że tego właśnie chcą żeby był pretekst do rozwiązań siłowych jak po 13 grudnia 1981 łącznie z interwencją zagranicy tym razem, zapewne ze wszystkich stron np pod szyldem OBWE, ONZ czy innym, to bez znaczenia jakim. Rosja z WNP chętnie pomoże. Kurica nie ptica, Polsza to taka inna Białoruś bardziej na zachód. Rosja chętnie tłumiła przecież Konfederację Barską, zatem Konfederację Antykatastralną także z przyjemnością zatopią we krwi i już zostaną na dobre wstawiając wszędzie jakieś ruskie bule.
  • @wiki
    Przedstaw się z nazwiska i powiedz że jesteś za odebraniem milionów domów, mieszkań, działek, budynków biednym Polakom. Świat nie jest cywilizowany z takimi rozwiązaniami, w Polsce gdzie 2/3 ludzi jest w strefie minimum socjalnego, gdzie miliony rodzin nie mają żadnych dochodów, to jest to wywłaszczenie przy którym stalinowcy Minca, Niemcy za Hitlera, carat po 1864, Prusacy za zaborów to przedszkolaki w odbieraniu własności. Gmina nie jest od odbierania ludziom własności! Ludzie!

    Podatki np na budowę szkoły czy czegoś powinny być projektowe, uchwalane przez radę gminy, ściągane, ale nie katastratem. Najbardziej sprawiedliwy jest PIT, CIT i gminy powinny mieć z tego udział większy, także z VAT, akcyz. Przy temacie katastratu dostaję białej gorączki, choć równie dobrze można tak potraktować wiele innych spraw, w tym podwyżkę VAT, czy wyrównywanie go do 23% (niedługo zapewne 28%) we wszystkim. Pawlak go obniża do dnia wyborów. Kiedyś sie doigra.
  • dwie sprawy
    Tu są poruszone dwie sprawy
    1/ czy ziemia, na której stoją domy właścicieli ma należeć do tych właścicieli, czy ma być dzierżawiona od państwa
    2/ jak jest prowadzona przez państwo polityka podatkowa w stosunku do właścicieli lub dzierżawców (użytkowników wieczystych) ziemi.

    Ludzie mieszkający na Ziemiach Zachodnich zdecydowanie by woleli być właścicielami ziemi i mieć założone księgi wieczyste. Centralna Polska specjalnie takiego parcia na własność nie ma, bo nie czuje zagrożenia ze strony Niemców.

    Natomiast zupełnie inną sprawą jest kształtowanie przez państwo polityki podatkowej. To już zależy od tego, czy państwo sprzyja swoim obywatelom, czy też traktuje ich jak okupant, na zasadzie tak trafnie wyrażonej przez Szpotańskiego: "trzeba golić, strzyc to bydło a jak zdechnie zrobić mydło"
    Doprawdy, jakie to ma to znaczenia, czy łupną mnie za pomocą podwyższonej o kilkaset procent opłaty z tytułu użytkowania wieczystego, czy za pomocą podatku katastralnego, stanowiącego np. 1% wartości nieruchomości.

    Kataster jest rejestrem nieruchomości i jako taki jest obojętny dla naszych kieszeni, no może poza koniecznością zatrudnienia jakiś urzędników do jego prowadzenia.

    Natomiast do ewentualnej ruiny naszych kieszeni i nas samych prowadzi sposób nakładania i poboru podatków i potem ewentualnego ich wykorzystania przez poborcę, gdyż podatek jest to obowiązkowe świadczenie pieniężne pobierane przez związek publicznoprawny (państwo, jednostka samorządu terytorialnego) bez konkretnego, bezpośredniego świadczenia wzajemnego.
    Innymi słowy płać - nic w zamian nie oczekując.
  • @wiki
    "Podatek od domu zapobiegnie powstawaniu wielkich domow z marmurami gdzie czesto polowa domu nie jest uzywana jesli na taki dom kogos stac to bedzie go stac na podatek od niego."

    To co piszesz to są czyste bzdury - eliminujesz elitę z pałaców - kolejny niedobity komuch z ciebie.

    Najlepiej aby Naród Polski mieszkał w namiotach, jednakowych oczywiscie, po co komu domy murowane, pałace??!!

    Człowieku - ten osobnik, który wybudował pałac - już zapłacił podatek dochodowy zanim uzyskał pieniadze na budowę. Za co chcesz go komuchu opodatkować drugi raz, za to że ma, ze nie przepił???
  • @konrad-87 - Jakby to było takie proste...
    Gdzie Ty żyjesz? Idealista? Fantasta? Człeku...
    Jak powinien działać podatek katastralny w NORMALNYM kraju, to prezciętny czytelnik NE się mniej więcej orietnuje. Problem w tym, że Polska, póki co, NIE jest normalnym krajem. Zaczynanie jej normalizowania od wprowadzania kolejnego podatku to jak leczenie pryszczy zamiast wycięcia rakowego guza.
    Słusznie otóż piszesz, że "jeśli by to mądrze rozegrać"... No właśnie... JEŚLI BY. A (bądźmy realistami) w obecnej sytuacji w Polsce NIE jest to możliwe.
    Zaś tak z filozoficznego buta kopiąc: Co to za kapitalizm, który mi narzuca ile czego mogę mieć?! A może ja chcę dorobek życia ulokować w piaszczystych hektarach przygranicza i co? Głupi podatek ma mi to uniemożliwić?
    Albo ci debile od domów o po. 300 m - (tak, tak, teraz płaczą, jaka to bida okrutna nie stać ich na wungiel zimom). No, ale w końcu wolnoć TOmku w swoim domku - mamy ten kapitalizm, czy nie? Chciał chłop chałupę jak lotnisko, to se ją fundnął i nic nam (postronnym do tego)!! WARA!!! (Owszem, tak samo nam postronnym nic do tego, że głupiego bronka na wungiel nie stać - to po prostu drugie oblicze kapitalizmu - chciał to ma a nam to zwisa.)
    I druga sprawa (mniej filozoficzna a więcej emocjonalna) - tak kogoś boli, by se bez kropki et consortes nie kupiła kilkuset hektarów polskiej ziemi? Takie to groźne...?;) Na mego nosa to właśnie tu jest piesek pgrzebany i ta padlina spod gruntu zalatuje.
    Nie wierzę też w ustawy, które mają cokolwiek uniemożliwić Niemcom. Ot, taka ci ja Tomaszyca niewierna jestem:).
  • @Nathanel
    Drogi Nathanelu - ja nie jestem zazdrosny, Ameryka jako raj się już dawno skończyła, natomiast chcę podkreślić, że w tym naszym PRLu bis płaci się danin znacznie więcej niż w USA (spójrz kiedy wypada dzień wolności podatkowej u Ciebie a u nas - różnica jest ponad 1,5 miesiąca!). Podatek katastralny będzie katastrofą dla wielu rodzin. Wielu moich sąsiadów mieszka w mojej okolicy od 30 i więcej lat, mają ładne działki i pola (po 20 arów i więcej), a przez ostatnie 10 lat ceny ziemi i domów wzrosły dwa i pół raza. Przy tej sytuacji Kataster w Polsce to jest najlepsza droga do pozbawienia ludzi własności.
    I o to z pewnością chodzi...
  • @Karluum
    Kataster pięknie konweniuje z programem bankowym emerytura za mieszkanie.
  • @bez kropki
    Piszesz, że jestem idealistą, fantastą itp. - przeczytaj raz jeszcze, tym razem ze zrozumieniem, ostatni akapit mojej wypowiedzi gdzie piszę o podatku katastralnym w realiach polskich i się zastanów czy jestem fantastą czy realistą...

    "Co to za kapitalizm, który mi narzuca ile czego mogę mieć?!" - idąc tokiem Twojego rozumowania nie powinno być ŻADNYCH podatków, no bo co to za kapitalizm który Ci narzuca ile masz np. zarabiać (PIT, CIT), co to za kapitalizm który Ci narzuca ile masz płacić za kupowane towary (VAT) itd. To jest Twoje realistyczne filozoficzno-emocjonalne podejście do tematu.

    Piszesz, że "w obecnej sytuacji w Polsce NIE jest to [wprowadzenie podatku katastralnego] możliwe". Jestem gotów się zgodzić, podobnie jak nie możemy zbudować autostrad, zmodernizować kolei, usprawnić sądownictwa i zrobić wielu innych rzeczy...

    Podajesz analogię o operacyjnym leczeniu nowotworu jaki mamy w Polsce obecnie. Bardzo słusznie. Jednym z takich cięć byłoby właśnie przejście z opodatkowania dochodów na opodatkowanie nieruchomości. Jeżeli nie będziesz płaciła PITu/CITu to będzie Cię stać na podatek od swoich wielu hektarów, których Ci nie zazdroszczę, wręcz przeciwnie, życzę CI ich. A że się to nie uda w Polsce? Pewnie nie...

    Musi się znaleźć ktoś w stylu Orbana, czyli ktoś kto się nie będzie oglądał na groźne pomruki z Brukseli, na klangor mainstreamowych mediów i organizacji w stylu Fundacji Helsińskiej, protesty różnych grup społecznych o "prawach nabytych" itd. Trzeba ograniczyć administrację publiczną o kilkadziesiąt procent i się nie oglądać na obrażonych urzędników którzy stracą przez to pracę, pracę która nie przynosi często żadnych korzyści...

    A że to wszystko bardzo trudne, może za trudne?

    "Wszystkim wydawało się, że to niemożliwe, że tego nie da się zrobić wtedy przyszedł ktoś, kto nie wiedział, że to niemożliwe i to zrobił." Albert Einstein
  • @Karluum
    Nie pozbawiona sensu uwaga: "Przy tej sytuacji Kataster w Polsce to jest najlepsza droga do pozbawienia ludzi własności."
    Pozdrawiam.
  • @lala - Ano niestety.
    :( Strach się bać, co wymyślą jako następne... Pewno obowiązkową eutanazję?!
  • @bez kropki
    I tu Pani trafiła w sedno rzeczy:
    "Tak kogoś boli, by se bez kropki et consortes nie kupiła kilkuset hektarów polskiej ziemi? Takie to groźne...?;) Na mego nosa to właśnie tu jest piesek pgrzebany i ta padlina spod gruntu zalatuje.
    Nie wierzę też w ustawy, które mają cokolwiek uniemożliwić Niemcom. Ot, taka ci ja Tomaszyca niewierna jestem:)."
    No tak, po co Polakowi ma się opłacać być właścicielem jakiejkolwiek, nawet najmniejszej, nieruchomości - domku, mieszkania? Po wojnie upaństwowiono i zabrano dekretami większość majątku w formie nieruchomości (w ramach tzw. "sprawiedliwości społecznej"). Teraz to samo zrobi się metodą podatku katastralnego, (który "jest podatkiem UCZCIWYM" Konrad-87) więc już tu widzimy, że jest uważany za właściwą "regulację ekonomiczną".
  • @konrad-87
    Napisał Pan do "bez kropki":
    "Podajesz analogię o operacyjnym leczeniu nowotworu jaki mamy w Polsce obecnie. Bardzo słusznie. Jednym z takich cięć byłoby właśnie przejście z opodatkowania dochodów na opodatkowanie nieruchomości. Jeżeli nie będziesz płaciła PITu/CITu to będzie Cię stać na podatek od swoich wielu hektarów".
    Na jakiej podstawie uważa Pan, że nastąpi to przejście z opodatkowania dochodów na opodatkowanie nieruchomości? Niech poda Pan choć przykład, że takie przejście gdziekolwiek w UE nastąpiło.
  • @Tomasz A.S. - Ja myślę, że z tym przejściem, to konradowi
    o co inne chodziło - że to bardziej retoryka (tak jak moja wypowiedź do Ciebie Konradzie - uwagi o nawiności były nie kierowane osobiście, tylko były hiperbolą).
    Jedno jest tu dla mnie pewne - jako społeczeństwo musimy trzymac rękę na pulsie (w końcu to nasza kasa!!!).
    Druga rzecz jest taka, że jakoś bardziej mi "leżą" podatki od dochodu niż własności. - Na utrzymanie państwa musimy płacić jakieś daniny, nie da się inaczej. (W tym miejscu pomijam kwestię wysokości danin, bo to inny temat.) Jednak bardziej logicne jest płacenie od tego jak się rzeczywiście wzbogaciłem (od dochodu), niż od tego co mam (od własności). Albo może jakiś system mieszany - trochę od dochodu, trochę od własnosci. Ważne jednak, by to odpowiadało rzeczywistemu (nie wydumanemu przez polityków) poziomowi zamożności (czyt. ubóstwa) społeczeństwa.
  • @Nathanel
    Napisał Pan:
    "Chcesz mieć czyste ( w zimę odśniezone) ulice, ladne parki, parkingi, dobre szkoły in uprzejmych policjantów i urzędasów musisz ich sam zatrudnić. Jacy sa gdy nasle ci ich rzad już wiesz."
    Mam inne wyjście. Ponieważ mnie na to nie stać, to sam sprzątnę lub odśnieżę przed moim domem, lub poczekam, aż stopnieje. Jeżeli będzie mnie stać zapłacę korepetycje, jeżeli nie, sam pomogę moim dzieciom w lekcjach. Policjanci i urzędnicy nie muszą być koniecznie uprzejmi, niech będą chociaż uczciwi, sam ich i tak nie zatrudnię.
    To co Pan napisał, to czysta demagogia, wprowadzenie katastralnego podatku nie spowoduje ani odśnieżenia i czystości na ulicach, ani nie spowoduje uprzejmości policjantów i urzędników, powstania ładnych parków, parkingów i dobrych szkół!
  • @Tomasz A.S.
    Nic na to na razie nie wskazuje żeby podatek katastralny miał zostać wprowadzony ZAMIAST dochodowego. Tu pełna zgoda. I jeśli zostanie wprowadzony jako dodatkowe obciążenie, i to w kwocie kilku(nastu) tysięcy złotych rocznie to jest to rozbój w biały dzień.

    Moje rozważania o uczciwości podatku katastralnego, z której to tezy się nie wycofuję, należy rozumieć w całości, tak jak to napisałem, czyli jako substytutu podatku dochodowego. Albo całkowicie zastępującego dochodowy albo w dużej części.

    Wprowadzenie podatku katastralnego, jak już wyżej pisałem, ale powtórzę jeszcze raz, stymuluje gminne inwestycje i rozwój infrastruktury. Gminom się opłaca bo mają więcej pieniędzy z podatków, mieszkańcom się opłaca bo mają metro, ścieżki rowerowe, kanalizację itp. które wpływają na wycenę nieruchomości i które są przez tych mieszkańców pośrednio finansowane. Jedno z drugim współgra i mamy bezpośrednie przełożenie na co idą podatki.

    Z płacenia podatku katastralnego trudno się wykręcić - masz nieruchomość to płacisz. Tymczasem z dochodowym jest inaczej. 1/4 PKB powstaje w szarej strefie. Z tego podatków nie ma i w konsekwencji ci pracujący legalnie ponoszą większe obciążenia. A dlaczego mamy szarą strefę? No właśnie między innymi przez podatki.

    @bez kropki
    Piszesz: "Jednak bardziej logiczne jest płacenie od tego jak się rzeczywiście wzbogaciłem (od dochodu), niż od tego co mam (od własności)". - przecież to co masz (własność) jest pochodną tego jak się rzeczywiście wzbogaciłaś i jak bogata jesteś. To nie są jakieś oddzielne byty. Jeżeli masz duży ładny dom, albo Twoje wymarzone setki hektarów to nikt Ci tego (z reguły) nie dał, tylko na to zarobiłaś. Kupując dom musisz myśleć perspektywicznie czy Cię będzie stać żeby go utrzymać. Jak nie, to kupujesz mniej tych hektarów albo małe mieszkanie albo wreszcie wynajmujesz.

    Zdaje sobie sprawę, że ta cała dyskusja jest dość jałowa. Z mojej strony głównie bo mówię o koncepcjach, których realizacja jest mocno wątpliwa i pewnie macie rację, rząd nam dołoży kolejny podatek i tyle z tego będziemy mieli, a szkoda.
  • @Nathanel
    Co do tego jesteśmy zgodni:
    "W normalnym społeczeństwie podatek to nie kara ale składka na wspólne cele."
    Dążmy do normalnego społeczeństwa, gdzie o zarobionych pieniądzach będziemy decydować w maksymalnym zakresie, natomiast podatki będziemy płacić na cele rzeczywiście konieczne.
  • @Autor
    Napiszę krótko i nie na temat: CUDNY DOMEK NA ZDJĘCIU!
  • @rozkat
    Nie święci domki lepią! (przy lepieniu dążą do) :))))
  • A może zczęlibyśmy rządzić się sami ?
    Powiem szczerze, że stawiany argument za tym , aby w Polsce wprowadzić podatek katastralny, bo prawie wszyscy w Europie taki mają, jest co najmniej zabawny. Po pierwsze - to nas, jako społeczeństwo (!), na to nie stać, po drugie - czy my musimy zawsze kłapać dziobami w zgodzie ze stadem (złodziei) i po trzecie - dla jakiej przyczyny każdy z nas będzie musiał systematycznie i nieprzerwanie wykupywać to, co stanowi w większości wypadków owoc ciężkiej i pełnej wyrzeczeń pracy kilku pokoleń ? Czy ta banda bałwanów zrozumie kiedykolwiek, że nie będzie bogatej Polski bez zasobnych obywateli (wszystkich) ? Nie trzeba specjalnie wielkiego wysiłku, aby znaleźć lekarstwo na to katastralne rozwolnienie. Trzeba po prostu mniej kraść i nie marnować społecznych pieniędzy. Problem katastru ma tak wielki ciężar gatunkowy, skutkujący na lata (może na zawsze) i dotykający większość (na razie) społeczeństwa, że decyzja w tej sprawie powinna być podjęta przez całe społeczeństwo, a nie przez paru namulonych jajogłowych, którzy potrafią uzasadnić każdy idiotyzm i ciągłe grzebanie w kieszeni obywatela, byle tylko być w nurcie "postępu" i dobrze wypaść w towarzystwie. Naszym patriotycznym obowiązkiem jest to, aby się nie dać okraść do reszty nie tyle państwu, co ukrytą za nim kohortą cwaniaków, nierobów i złodziei.
  • @konrad-87 - NIektóre rzeczy mam po przodkach:).
    Nie dlatego, że mnie na nie stać, ale że odziedziczyłam (przodek m DAŁ - może, jak widzsz, zaistnieć taka sytuacja) i mam.
    Dom jak będę mieć, to maleńki, by nie labidzić, jak współczesne bronki, że "ni mo za co chałpy ogrzoć, bida, panie bida" (chałupa 300 m2).
    Aarobić, zarobiłam (nie ukradłam, tylko zarobiłam). ALE od tego zarobku państwo już kasę oddoiło. I wara państwu na co tę kasę wydam (na chłopy, na dziwki (a co?! - w dzisiejszych czasach niech to nikogo nie szokuje), na złoto, na ziemię). Podatek od nabycia - ok. jest zrozumiały, ale UPORCZYWE, ciągnące się latami karanie mnie za to, że za zarobione (raz opodatkowane) pieniądze śmiałam se kupić (też czynność opodatkowana) własność i śmiem tę własnośc posiadać (nic mi ona nie daje, co innego by było w przypadku podatku od dochodów z np. wynajmu nieruchomości) to już nijak mi nie pasuje do ideologii kapitalizmu;).
    Podsumowując: podatek katastalny to jeden z najłatwiejszych do szacowania i wyegzekwowania. Skutkiem tego spodziewałam się go od dawna (od lat 90-tych). Skutkiem tego, jak kupuję, to NIE hektary:).

    Biorąc "cuzamendokupy" wszystko pod uwagę - uważam, że w polskich realiach kataster to kolejne narzędzie do wyzucia Polaków z Polski jako takiej. Nie udało się Hakacie, uda się eurokracie.
  • @Tomasz A.S. - AMEN!
    O zarobionej kasie decyzdujmy w maks zakresie, podatki płaćmy na cele rzeczywiście konieczne! To jak gotowe hasło wyborcze.
  • @zbych - Amen teraz Tobie.
    No właśnie - najpierw uporzadkujmy ten cyrk, wprowadźmy normalność, a potem możemy się zastanawiać w jakiej formie będziemy płacić podatki.
    Katastralny to jakaś zaszłość feudalna!! (Gdy się panu płaciło od ziemi, którą nam przyznał.) Feudalizm się zawalił, dajmy se z nim spokój. Zostawmy pomysły podatków od soli i odychania (tak samo feudalne, głupie i antyczłowiecze, jak ten cały katastrofalny).
  • @Tertia
    Tak jak Pani napisała:
    "Biedacy beda sie wysprzedawac, bo nie utrzymaja swoich nieruchmosci, placow, dzialek itp. Ceny spadna jeszcze nizej. Zyskaja bogaci"
    Pewnie o to też chodzi.
    Z drugiej strony ci, którzy chcą odzyskać swoją własność w ramach reprywatyzacji, ograbieni przez PRL, więc biedni, szybko zaniechają starań o zwrot ojcowizny.
    Pozdrawiam!
  • @bez kropki
    Pisze Pani:
    "Podsumowując: podatek katastalny to jeden z najłatwiejszych do szacowania i wyegzekwowania. Skutkiem tego spodziewałam się go od dawna (od lat 90-tych). Skutkiem tego, jak kupuję, to NIE hektary:)"
    Inni powiedzą:
    Po co mam odkładać, brać kredyt i potem spłacać, oszczędzać na wszystkim? Czy ja głupi jestem? Mam potem znów odkładać, brać kredyt i potem spłacać, oszczędzać na wszystkim na podatek katastralny? I tak w kółko?
    Niech państwo mi da mieszkanie komunalne, ja zapłacę czynsz, albo nie będzie mnie stać, po przepiję, "(na chłopy, na dziwki (a co?! - w dzisiejszych czasach niech to nikogo nie szokuje)".
    To jest ideologia katastru?
    Pozdrawiam!
  • @zbych
    Napisał Pan:
    "Czy ta banda bałwanów zrozumie kiedykolwiek, że nie będzie bogatej Polski bez zasobnych obywateli (wszystkich) ?. . . Trzeba po prostu mniej kraść i nie marnować społecznych pieniędzy. Problem katastru ma tak wielki ciężar gatunkowy, skutkujący na lata (może na zawsze) i dotykający większość (na razie) społeczeństwa, że decyzja w tej sprawie powinna być podjęta przez całe społeczeństwo, a nie przez paru namulonych jajogłowych"
    Zaraz, niestety, powiedzą nam: jest demokracja, wybraliście nas, to my wspaniałomyślnie zdecydujemy że podatek będzie "tylko" 0,1%. Potem zobaczymy! A potem, każdy następny rząd będzie dodawał z wiadomych względów: dziura budżetowa, wypłata emerytur itp. itd. dowolną ilość" Tylko 0,2%; tylko 0,4% (oczywiście we wspólnym interesie). "Ciemność widzę" jak w pewnym kultowym filmie.
    Pozdrawiam!
  • @konrad-87
    / Kupując dom musisz myśleć perspektywicznie czy Cię będzie stać żeby go
    / utrzymać.

    To jest jakiś idiotyzm.

    Kupując dom powinienem miec świadomość, że mam co roku odprowadzić do państwa jakis symboliczny podatek gruntowy.

    Reszta winna być TYLKO NA MOJEJ głowie - czy go ogrzeje, czy nie, czy wyremontuje czy nie, czy się zawali czy nie.

    Utrzymanie domu w cywilizowanym kraju oznacza MOJE zmartwienie. W Polsce tymczasem to URZEDAS ma decydować, czy ja DAM radę utrzymać MÓJ dom.
  • @wiki
    Co ty bredzisz o "kapitalizmie"?
  • @konrad-87
    / ludzie, których nie stać na posiadanie dużych i wartościowych
    / nieruchomości sprzedają je i kupują sobie mniejsze - możecie się nie
    / zgadzać ale ma to ekonomiczny sens.

    Brednia.

    Koszt utrzymania nieruchomości to powinien być koszt OGRZANIA, utrzymania odp. stanu technicznego etc - A NIE PODATEK.

    A g.....o urzedasa obchodzi jaki wielki mam dom - jeśli sam na niego zarobiłem, to MOJA sprawa. I moja sprawa czy go utrzymam.

    Jeszcze tego brakuje by jakieś bydle wynajete do obsługiwania mnie za MOJE PODATKI bedzie decydowało, czy i na jaki dom mnie stać.

    To ma być kapitalizm?

    Kolego, to jest feudalizm.
  • @max99
    Dokładnie, państwo jako instytucja jest w stanie przeżreć KAŻDE pieniądze. Jestem pewien, że gdyby stworzyć eksperymentalne państwo w którym podatek dochodowy wynosi 99%, VAT 99% i akcyza 99% - to i tak zabrakło by temu państwu pieniedzy.

    To jak z tym kawałem o Związku Sowieckim - że gdyby CCCP miał Saharę, to po paru latach zabrakło by na niej piasku.
  • @thot
    ;-)
  • @bez kropki do konrad-87 (29.04.2011 09:09:24)
    DO-KŁAD-NIE!
  • Autorze
    Podatek Katastralny już jest wprowadzony w bazach informatycznych sądów. Wszystkie sądy w Polsce mają już wprowadzone oprogramowanie podatku katastralnego i są już przeszkoleni ludzie do ściągania tego podatku, więc nie ma co mówić o tym czy będzie wprowadzony bo to już dawno cichcem, w tajemnicy przed POspólstwem i Polakami zostało zdecydowane. Znajome firmy komputerowe osobiście instalowały to w sądach. Pytanie kto podjął taką decyzję i na jakiej podstawie prawnej? Proszę to sprawdzić i tą aferę nagłośnić bo to jest skandal - kto tak naprawdę rządzi ustawodawczo w Polsce jeśli nie Sejm. Na stronach MF pisze się o 1-2% maksymalnie i to narazie!!!!!! podatku. Czytać a nie pisać bzdury. Chytre jest to, że to zadłużone po czubek głowy gminy mają go ustalać by odium wprowadzenia i niezadowolenie padło na nie!!!a nie ryżego i jego złodziejską kamarylę. Lemingi w to uwierzą, dobry baćka ryży i źli bojarowie z gmin.
  • @Tomasz A.S. 18:35:26
    Polska ginie, a byt Narodu jest zagrożony. Państwo, bez kapitału własnego jest kolonią. Pozbywanie się kapitału własnego jest zbrodnią przeciwko Narodowi. Do polski nie przychodzi kapitał, tylko kapitał spekulacyjny, który zyski wyprowadza z Polski nie płacąc nawet podatków. W ten sposób państwo staje się kolonią, a my niewolnikami. Przy takiej polityce nigdy nie będziemy mieli dobrobytu i nie będziemy suwerennym Narodem. Będziemy zawsze nędznie wynagradzani, nędznie leczeni, a nadwyżka siły roboczej, bardziej operatywna, będzie pracowała na "zmywaku" u obcych. Mniej operatywna będzie się żywiła na śmietnikach, a mieszkać będzie na ulicach. Zmiana władzy może nastąpić w dwojaki sposób: 1. Przez obalenie obecnej władzy na drodze głosowania, nie wyborów, bo wyborów przyszłych parlamentarzystów dokonują prezesi partii na listach, które przy urnach są akceptowane lub nie. Przewaga przyszłego zwycięzcy musi być zdecydowana, by mógł rządzić bez koalicjantów. 2. Krwawo na ulicach, przez ludzi, którym zostaną, przez obecną władzę, "opróżnione miski", a tych ludzi przybywa. Po igrzyskach, tempo "pustych misek" wzrośnie. Która opcja przeważy to się okaże.
  • @Tomasz A.S. 18:35:26
    Kolejne pożyczki rządu Tuska. Po raz kolejny aby zdobyć pieniądze na pokrycie należności, resort finansów sprzedaje euroobligacje. Planowany termin spłaty tego zadłużenia to rok 2023. "Księgi popytu są otwarte, wyceny należy spodziewać się dzisiaj" - napisano w depeszy Bloomberga. Do organizacji emisji Polska wynajęła brytyjski bank Barclays, amerykański Citigroup, austriacki Ersted Group Bank i holenderską UNG Groep. Polska w tym roku zadłużyła się już dwukrotnie. W styczniu wyemitowała euroobligacje na kwotę 750 mln euro oraz w lutym o wartości 527 mln euro. Potrzeby resortu finansów są ogromne i sięgają 176,1 mld zł. W tym 129,9 mld zł to zapadający długu oraz potrzeby pożyczkowe netto, które sięgają 46,2 mld zł. Największym problemem jest deficyt budżetowy w wysokości 35 mld zł. Do tego dochodzą: deficyt budżetu środków europejskich ok. 4,5 mld zł i środki przekazywane do OFE 9,1 mld zł. W 2011 r. zadłużenie na wszystkich poziomach (prywatnym, przedsiębiorstw, samorządów, budżetu centralnego i całej gospodarki) przekroczyło poziom biliona złotych, a z tymi pod dywanem to ponad 3.5 biliona złotych!!! Oto rządy PO a właściwie poubecji, pokomuchow, z korzeniami za Donem lub w Izraelu..
  • @Gromał 23:31:41
    Odpowiedz jakim to prawem się posłużono? Może kaduka? by słup żyd Solorz kupił Kopalnie węgla brunatnego w Koninie i Turku sprzedali SOLOŻOWI za bagatela "170 milionów" złotych. Tyle kasy można dostać za złom z tych zakładów. To idealny przykład jak można kumplom sprzedać firmy przynoszące zysk i mające co kopać do 2044 roku !!!!!!!!
  • @Karluum 21:15:52
    Wszystko o co pytasz Nathanela znajdziesz w internecie, poszukaj a się dowiesz. Prąd i gaz mają aktualnie najtańszy na świecie.
  • @Tomasz A.S. 22:05:51
    Kataster ograbi nas z domów. Ekipa Donalda Tuska chce wprowadzić po cichu za pośrednictwem samorządów druzgocący dla milionów Polaków podatek od nieruchomości. Jeśli podatek katastralny wszedłby w życie, obciążenia właścicieli nieruchomości mogłyby skoczyć z kilkudziesięciu złotych do wielu tysięcy. Choć od 1997 r. powstało wiele projektów ustaw dotyczących katastru, do tej pory żaden rząd nie odważył się go wprowadzić, gdyż byłby to dla niego polityczny koniec. Aby tego uniknąć, ekipa premiera Donalda Tuska odpowiedzialność za wejście w życie podatku katastralnego chce przerzucić na gminy. Samorządy na mocy nowych przepisów miałyby nakładać na właścicieli nieruchomości nawet kilkutysięczne haracze. Wściekłość mieszkańców za horrendalny podatek zostałaby więc skierowana nie na władze centralne, ale na gminy. Samorządy, chcąc ratować zadłużone do granic wytrzymałości budżety, chętnie sięgną po nowe możliwości zwiększania swoich wpływów. Za to rząd będzie mógł swobodnie ciąć subwencje i dotacje dla powiatów i gmin, na które nakłada coraz więcej finansowych obowiązków. Trwają intensywne prace nad projektem nowych przepisów. 21 maja br. minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska przedstawiła rządowy projekt Krajowej Polityki Miejskiej, w którym zawarto pomysł nowego podatku, liczonego nie od powierzchni nieruchomości, jak dotychczas, ale od jej wartości rynkowej. Właśnie skończyły się konsultacje w sprawie założeń tego projektu – do 6 czerwca organizacje pozarządowe mogły zgłaszać swoje opinie i sugestie. Jeśli nie będzie uwag, rząd będzie miał otwartą furtkę do wprowadzenia podatku katastralnego, który może wynieść nawet 1 proc. wartości nieruchomości. Oznacza to, że za mieszkanie warte 600 tys. zł przyjdzie właścicielowi płacić nie 60 czy 100 zł jak dotychczas, ale 6 tys. zł. – Jeden procent to finansowe zabójstwo. Ten podatek powinien wynosić co najwyżej ułamki punktów procentowych – mówi Urszula Słowik, niezależny doradca rynku nieruchomości, była wiceprezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast.
    Jeśli kataster zostanie wprowadzony, konsekwencje będą jeszcze poważniejsze niż wtedy, gdy gminy podniosły opłaty za użytkowanie wieczyste z 200 zł do 2,5 tys. zł. Urszula Słowik nie zaprzecza, że w początkowym okresie funkcjonowania podatku będziemy mieli do czynienia z masowym ruchem na rynku. Ludzie z niskimi dochodami będą zmuszeni do sprzedaży swoich nieruchomości. Podatek uderzy też w rolników.
    – Przed wprowadzeniem katastru trzeba najpierw całościowo uporządkować rynek nieruchomości – uważa Urszula Słowik. Należy najpierw wykonać plany zagospodarowania przestrzennego, których praktycznie nie ma, aby móc na ich podstawie określać wartość katastralną nieruchomości. Bez takich planów będzie dochodziło do spekulacji wartością.
    Trzeba też uregulować rynek najmu, by ochronić lokatorów i wynajmujących. Rynek ten należy wyprowadzić z szarej strefy i stworzyć w pełni funkcjonalny system ewidencji gruntów i budynków. Prace w tym zakresie trwają w Polsce od wielu lat i nie zanosi się na to, że w najbliższym czasie zostaną zakończone. Najtrudniej jednak będzie dokonać zmiany mentalnej, by Polacy nauczyli się czerpać korzyści ze swoich nieruchomości i podchodzili do nich inwestycyjnie, a nie sentymentalnie. Dom rodzinny wciąż dla wielu z nas jest świętością i nie sposób traktować go jako przedmiotu rynkowego obrotu. Artur Gierada, poseł Platformy Obywatelskiej, potwierdza, że w kręgach rządowych mówi się o podatku katastralnym, ale podkreśla, że jego wprowadzenie ma w PO zarówno zwolenników, jak i przeciwników. – Osobiście byłbym bardzo ostrożny. Przy wprowadzeniu tego typu podatku należałoby zadbać o to, by ewentualna stawka była jak najbardziej przyjazna. Jeden procent to dużo, najbiedniejsi mogliby nie wytrzymać – powiedział „Codziennej” poseł Gierada.
    – W wielu krajach kataster się nie sprawdził. Dlatego nie sądzę, żeby został wprowadzony w tej kadencji – uspokaja parlamentarzysta. - // - POdatek katastralny doprowadzi do kradzieży tysięcy mieszkań i domów. Od ponad 20 lat Polską rządzi zdegenerowana grupa ludzi, którzy w normalnym kraju nie zostaliby przyjęci nawet na stanowisko woźnego w szkole. Do tej pory zajmowali się kradzieżą majątku państwowego czyli prywatyzowali a w rzeczywistości kradli spółdzielnie, zakłady pracy, huty, stocznie, itd. Ponieważ cały ten majątek został już właściwie ukradziony to było oczywiste, że POtem zajmą się prywatnym majątkiem Polaków. Na kradzież majątku państwowego wymyślili nazwę prywatyzacja. Na kradzież majątku prywatnego wymyślili nazwę POdatek katastralny.
    Ponieważ są to bardzo prymitywni złodzieje więc mechanizm tej kradzieży będzie wyglądał następująco:
    1. Wszyscy właściciele nieruchomości (mieszkania, domy, ogrody, działki, itp.) zostaną obciążeni podatkiem w skali rocznej 1-2% wartości nieruchomości
    Żyją tysiące ludzi, którzy są właścicielami odziedziczonych nieruchomości w miejscach gdzie są bardzo wysokie ceny gruntu, np. w okolicach Warszawy, Anin, Komorów, itp. Są to biedni ludzie utrzymujący się z głodowych rent i emerytur po ok. 1000 zł miesięcznie. Nieruchomości w których żyją są warte ok. 1 mln zł. POdatek katastralny wyniesie od tego 20 tys. zł rocznie czyli ok. 900 zł miesięcznie a więc nie ma żadnej możliwości aby został zapłacony.
    całość: http://k14.eu/3s

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej